wtorek, 30 sierpnia 2016

2 MONTHS | KARWIA

"Najmniejszy drobiazg może zmienić życie. Coś wydarza się kiedy najmniej się tego spodziewasz i kieruje Cię ku przyszłości jakiej sobie nie wyobrażałeś. Dokąd? To podróż naszego życia. Poszukiwanie światła. Jednak czasem żeby znaleźć światło trzeba przejść przez największy mrok".

27 czerwca około godziny 22 skończyłam się pakować. Decyzja podjęta spontanicznie. Walizka spakowana. Jadę do pracy nad morze. Na drugi koniec Polski. Do końca nie wiedziałam co mnie czeka, ale z pozytywnym nastawieniem wsiadłam w autobus i po 9 godzinach byłam już na miejscu.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Coś się kończy i coś się zaczyna

Hej! Jak ciężko jest napisać jakieś mądre słowo po tak długiej przerwie. No dobra.. bywały dłuższe, ale obiecałam sobie, że czas przed maturą wykorzystam na ostatnią naukę i powtórki. I tak też zrobiłam. Było ciężko. Było Strasznie. Dużo stresu. Co jak się potem okazało nic tego nie było warte, a nawet wręcz przeciwnie. Było zabawnie, szczególnie na maturach ustnych. I może dlatego, że podeszliśmy do tego tak pozytywnie udało nam się je zdać całą 12stką! Czyli cała klasą.  Matury już na szczęście za mną, za NAMI maturzystami! Teraz czekamy na wyniki, jestem dobrej myśli. Świadectwo ukończenia szkoły już mam. Ten etap uważam za zamknięty. Coś się kończy coś zaczyna. Jeszcze do końca trudno mi stwierdzić co się teraz zaczęło, albo może co się dopiero zacznie? Na razie nie zmieniło się nic poza tym, że mogę spać spokojnie do godziny 10, nie muszę martwić się, że zaśpię na busa do szkoły, że nie muszę się uczyć, przejmować czy mogę zgłosić jeszcze nieprzygotowanie z matmy.. Tak długo się na to czekało, a teraz nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Cały czas szło się jedną drogą, w jedna stronę. Szkoła. Rok za rokiem. Ta droga się skończyła i teraz jest tych dróg nieskończenie wiele i można wejść na którą się tylko chce. Można robić wszystko. Teraz wybór tylko mój. Jedną ważną, nawet może trochę trudną decyzję już podjęłam i niedługo czeka mnie dość długi wyjazd, ale o tym może wspomnę nieco później, kiedy wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. Jak to się mówi.. lepiej nie zapeszać! Tym co są obecne w takiej samej sytuacji jak ja, życzę dobrych decyzji, dobrych wyborów i jak najwięcej spontaniczności! 

sobota, 30 kwietnia 2016

Czteroletnia przerwa na reklamę!

2 września 2012 roku pojawił się na moim blogu krótki wpis. Chciałam go usunąć po pewnym czasie, ale dobrze, że tego nie zrobiłam. Teraz jest jednym z najważniejszych. Napisałam go dzień przed rozpoczęciem roku, przed moim pierwszym dniem w technikum. Aż trudno mi uwierzyć, że minęły 4 lata i odebrałam wczoraj świadectwo ukończenia szkoły...
Przed chwilą wróciłam do tych moich pierwszych wpisów, gdzie pisałam o tych pierwszych wrażeniach, o tym jak wszyscy się poznawaliśmy.. Miło tak do tego wrócić i zobaczyć jakie wtedy miało się podejście z tym co jest teraz. W zasadzie nic się nie zmieniło. Pisałam, że mam świetną klasę, byłam pozytywnie nastawiona, cieszyłam się z nauczycieli... i mimo, że po drodze różnie bywało i gdy ktoś pytał mnie czy mogę polecić szkołę zdecydowanie mówiłam - nie. ALE! w tym momencie z ręką na sercu mogę powiedzieć, że były to najwspanialsze cztery lata. Jakoś jeszcze niedawno ktoś mówił, że może teraz nie, ale za kilka lat będziemy pamiętać tylko te dobre chwile.. To u mnie ten czas chyba już nadszedł, bo kiedy staram się popatrzeć wstecz przypominam sobie tylko to co było dobre.