niedziela, 16 czerwca 2013

wracam / MOJA SZKOŁA MUZYCZNA!



Cześć! No to wracam, po takiej przerwie dosyć długiej dziwnie mi się tu teraz pisze, ale mam nadzieję, że szybko to minie i znowu będzie jak dawniej. Przez ten czas co mnie tu nie było tak wiele się u mnie zmieniło. Ale zdecydowanie na lepsze :) Jakoś po kolei w skrócie opiszę co to takiego było.. To co tu napisałam wiele dla mnie znaczy, wiec proszę, jakbyście  przeczytali byłoby mi bardzo miło :)




Już jestem po egzaminach, więc w końcu napisze coś o nich, bo w sumie to tylko one były głównym powodem, że mnie tutaj nie było :) A więc były to egzaminy końcowe w szkole muzycznej. Chodziłam tam aż, albo tylko cztery lata. Będę dobrze wspominać te lata, jeszcze rok temu miałabym wątpliwości co do tego, ale teraz już nie. Tak w skrócie opiszę tę moją "przygodę" Zacznę od tego, że do szkoły muzycznej nikt mnie nie namawiał. Była to tylko i wyłącznie moja decyzja, która podjęta była spontanicznie, bez większego zastanowienia. (jak większość moich decyzji) No i też nie sama, razem z koleżanką Karoliną, wspólnie poszłyśmy tam. Żeby się dam dostać do szkoły trzeba był przejść przez takie dwa egzaminy wstępne. A potem trzeba było czekać na wywieszenie list osób przyjętych. Pamiętam ten dzień co moja siostra zadzwoniła aby zapytać czy dostałam się tam do szkoły. Ja zarówno jak i Karolina chciałyśmy iść na gitarę. Bałam się, że się nie dostanę, no bo na ten instrument zawsze jest dużo chętnych. Ale udało się! Ten dzień był chyba najszczęśliwszym dniem w moim życiu. Był to 16.06.2009 rok godzina 16:17! wiem, bo mam to nawet zapisane. Zresztą takich chwil nie da się zapomnieć.. Pierwsza klasa była dla mnie na pewno wyjątkowa, wszystko było takie nowe. I strasznie mi się podobało. Miałam lekcje gitary, strasznie się cieszyłam, że się nauczę grać i tak bardzo to lubiłam. I jeszcze była lekcja kształcenia słuchu (teoria) to już nie bardzo mi się podobało, jakoś nigdy nie lubiłam tej lekcji. W drugiej klasie wszystko się nieco zmieniło. Już na gitarze nie lubiłam grać jak w pierwszej, grałam coraz mniej, prawie w cale. Znudziła mi się? nie wiem. Z kształceniem słuchu było jeszcze gorzej, strasznie męczyły mnie te lekcje. A do tego doszedł jeszcze jeden przedmiot - audycje muzycznej. I chór. W tej klasie olałam, tak olałam sobie wszystko i no nie wiem praktycznie nie robiłam nic. jedyne co dobrego pamiętam z tej klasy to to, że na chórze poznałam dużo wspaniałych ludzi, szczególnie jak jechaliśmy śpiewać czeską operę do Francji. A trzecia klasa? Doszło dodatkowe pianino. Pierwsze półrocze było okropne. Miałam tak, że doszłam do wniosku, że ja nie wiem co tam robię. Nie wiem znikło to wszystko we mnie, ta chęć grania i całej reszty. Był taki moment, że chciałam zrezygnować. Ale nie taki, że tylko o tym pomyślałam, ale prawie to zrobiłam. To było dla mnie strasznie trudne. Pamiętam, jak pojechałam i powiedziałam pani z Justynie (nauczyciel gitary) że nie dam rady a na następny dzień już przyjechałam z mamą, żeby podpisała wypis. Ale ja jednak tak nie mogłam, bo wiem, że żałowałabym tego. Jeżeli coś zaczynam to staram się zawsze to kończyć. Dziś jestem szczęśliwa, że pani pomogła mi załatwić to, że jednak zostałam w tej szkole. W drugiem półroczu było już lepiej, bardziej zaczęłam się przekonywać do tego wszystkiego, polubiłam lekcje z kształcenia słuchu, chętniej na nie chodziłam, to samo z audycjami, chórem ze wszystkim! A w czwartej klasie wszystko się zmieniło już. Kiedy dowiedziałam, że że pani z gitary bierze sobie rok przerwy nie wiedziałam jak to wszystko będzie wyglądać. Szczerze, to się bałam tego wszystkiego, jaki będzie nowy nauczyciel. Ale nie potrzebie, bo tak wiele mnie nauczył. Dużo osób potem się mnie pytało: "Ala, i co który nauczycuiel był lepszy? Pani czy ten nowy pan?" Słyszałam to pytanie wiele razy, ale nigdy nie umiałam na nie odpowiedzieć. Pani jak i pan wiele mnie nauczyli. Ale dopiero w tym roku uczyłam się ze wszystkiego, zależało mi. Z każdych lekcji starałam się wynieść jak najwięcej. Zrozumiałam to, że przecież kurde że uczę się dla siebie. Że nikt mnie nie trzyma, i to ode mnie zależy jak napisze końcowe egzaminy tylko ode mnie. Z gitary też grałam dużo, powiem tyle że tyle ile grałam w tym roku nie grałam tyle przez te cztery lata. Tak mi zależało, żeby wszystko wyszło jak najlepiej. Szkoda, że dopiero w ostatniej klasie zdałam sobie z tego sprawę. teraz jak o tym myślę, z upływem czasu, że gdybym się starała od początku od 2009 roku jak dostałam się do szkoły tak wiele mogłam się nauczyć, ale wcześniej nie rozumiałam tego. Byłam głupia, że tego nie doceniałam. Miałam tak wspaniałych nauczycieli, którzy uczyli mnie grać na gitarze, a ja? A ja tego nie doceniałam. W tej czwartej, ostatniej klasie, zmieniłam podejście do wszystkiego i nauczyłam się przez ten rok bardzo dużo! Więcej niż przez te cztery lata. Zdecydowanie. Tak podsumowując w szkole miałam gorsze chwile jak i lepsze. Czasami nie chciało mi się tam jeździć, to było męczące kiedy zaraz po szkole trzeba było tam jechać i codziennie wracałam dopiero przed albo po 18. Zawsze myślałam tak, że gdybym nie miała tej szkoły muzycznej miałabym więcej czasu na inne rzeczy, ale to nie prawda. Cieszę się, że mogłam być uczennicą tej szkoły! Bardzo. Ta szkoła bardzo wpłynęła na moje życie i nie żałuję i nigdy nie będę żałować tego, że tam chodziłam! dużo osób w moim wieku, kiedy ja siedziałam w szkole muzycznej zaczynali palić, pić itp. A ja nie miałam  na to czasu, bo byłam zajęta lekcjami. Cieszę się, że w tym okresie tak było, gdyby nie szkoła muzyczna, gdybym może miała wtedy też tyle czasu wolnego nie wiem jakim człowiekiem byłabym teraz. Jestem z tego dumna, że w życiu nie miałam fajki w ręce, że nigdy się nie "napierdoliłam" i pozdrawiam innych którzy zatruwają się tym gównem :) Można być szczęśliwym bez tego i ja jestem tego dowodem.
Mimo tego, że kończę szkołę muzyczną teraz nigdy o niej nie zapomnę, nawet bym nie dała rady. Nadal w miarę możliwości będę ją odwiedzała. I przenigdy nie zapomnę tych nauczycieli, i osób których tam poznałam. Boże jak ja ich wszystkich kocham. Szczególnie w tym roku się tak ze wszystkimi zżyłam. Mam nadzieję, że będziemy się czasem spotykać. Z Martą, z Baśką, z Justyną, z Alą, z Marceliną! z osobami z innych klas z wszystkimi! nawet nie wiecie jakie to są wspaniałe osoby. I to jest jedna decyzja, pójścia do szkoły muzycznej, którą podjęłam spontanicznie i jej nie żałuję! jedna decyzja! czasem było lepiej czasem gorzej, ale to były wspaniałe cztery lata! Najlepsze! Dziękuję Bogu, że się wtedy nie wypisałam, dziękuję, że jestem teraz takim człowiekiem jakim jestem. Mogłabym jeszcze tu pisać i pisać o szkole, ale myślę, że już wystarczająco tu napisałam, aż za dużo. Myślę, że nie zanudziłam nikogo.
I bardzo mi przykro, ale mimo tego, że mam mnóstwo zdjęć z tych lat nie mogę żadnych tutaj umieścić, bo musiałabym pytać każdego o zgodę.
Dziękuję :*

A przy okazji czy mogłabym kogoś prosić aby
zmienił mi wygląd bloga?
Bo ja nie umiem sobie z tym poradzić, umie ktoś?

49 komentarzy:

  1. Też chciałabym się nauczyć grać na gitarze, nawet mam, ale nie chodzę na lekcję, bo i tak już mam mało czasu, a jak dojdą lekcje gitary to już całkiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze chciałam grać na gitarze, ale brak mi motywacji do podjęcia takiej decyzji. Spontaniczne decyzje często okazują się dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pjona za gitare. Moja szkola muzyczna byla tak toksyczna, ze w wieku 10 lat, po 3,5 roku nauki rzucilam gre na skrzypcach, za ktorymi swoja droga mega tesknie :c
    powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  4. ja również dodaje Cie do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I'm really lucky that I can translate your blog because I love it! I hope you can translate this comment back because, I want you to know how I love your blog! So pretty!

    http://wednesdaykid.blogspot.com.au

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna sprawa umieć grać na gitarze ;)obserwuję przez bloglovin

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, do piatego lipca :) Ale ostatni tydzien szkoly to tylko projectweek, takze, generalnie, to tylko aby nie zawalic ostatnich testow. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. JA TEŻ BYM CHCIAŁA BARDZO U MIEĆ GRAĆ NA JAKIMŚ INSTRUMENCIE. NAJBARDZIEJ NA PERKUSJI BO NA GITARZE GRA JUZ KILKA ZNAJOMYCH I WTEDY BYŚMY ZAŁOŻYLI WŁASNĄ KAPELE :) AHHAHA MARZENIA :)
    POZDRAWIAM I ZAPRASZAM . DODAJEMY ? <3 BUZIAKI <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjny blog! :)



    Chętnie zaobserwuje Twój blog, jeśli Ty również masz ochotę zaobserwować mój, to serdecznie zapraszam!
    www.dyverst.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Hi
    Everyone,How are you.Excellent working Today Join your Platform got new information..My pray with you Dear Friend......Got more Success Blessings in the name of GLORY.
    Join our Platform Part our Work.
    Massasje Stavanger
    Rynkekrem
    Anti aldring
    Botox Stavanger
    Brystforstørrelse
    Askorbinsyre
    Laserbehandling mot rynker
    Porer i huden
    Behandling mot rynker Stavanger
    Rynker
    Brystløft Stavanger
    Hudpleie Stavanger
    Hudpleie produkter
    Massasje Stavanger
    Elixir Cosmeceuticals
    STAY BLESSINGS!

    THANKS
    JOHNS

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też ostanio miałam ochote zmienić wygląd bloga, ale jakoś się z tym uporałam i jest jak jest !
    /Magda

    OdpowiedzUsuń
  12. przepięknie to wszystko opisałaś :) ja tez gram na gitarze, chociaż bardziej wolę teraz śpiewać :)

    www.no-more-surprises.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. zawsze chciałam grać na gitarze... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też kiedyś chciałam iść do szkoły muzycznej, ale mieszkam od niej dość daleko i dojazd byłby problemem :) Mój tata grał w młodości na gitarze i trochę na klawiszach. Gdy byłam mała nauczyć mnie gamy na keyboardzie, później trochę grałam sama na jedną rekę, dalej jakieś próby na dwie ręce. Ciężko mi było jednak uczyć się samej. Rzucałam to, później wracałam i tak kilka razy, aż zachciało mi się gitary. Wyciągnęłam starego klasyka taty i znów zaczęłam uczyć się sama. Z gitarą poszło jakoś lepiej, później kupiłam sobie własnego akustyka, ale teraz już nie gram :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już obserwuje, liczę na rewanż! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. chciałabym umieć grać na gitarze :)
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  17. jasne, napisz do mnie na e-maila: francikoska@gmail.com i napisz co chcesz mieć konkretnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja niestety też nie radzę sobie w zmianach wyglądu :c

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za komentarz u mnie na blogu :**

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny blog i śliczne zdjęcie. Twoję ? :D

    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  21. Chcialabym grac na gitarze:) ale nie mam czasu na nauke:)
    zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. A nie myślałaś o zainstalowaniu szablonu? c:

    OdpowiedzUsuń
  23. A mnie nie ciągnie jakoś do gitary ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładny wygląd bloga.. Napisałaś czy mógłby ktoś zmienić wygląd bloga.. Mogłabyś w takim razie napisać na sylwiab98@gmail.com ? :))

    sali-pno.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. też chciałam grać kiedyś na gitarze :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Na pianinie to ja nigdy nie grałam ale na gitarze owszem:)
    obserwuje, zapraszam na mój blog:)

    OdpowiedzUsuń
  27. ale się rozpisałaś :D Wiesz co , a mi sie akurat podoba Twój blog , więc nie byłabym za tym ,zęby go bardziej zmieniać:D Też miałąm kilka lat temu ochote na granie na gitarze , ale szybko mi przeszło a gitarę jeszcze mam i leży nie ruszana , nowa:/ Ale chyba nie przemuszę się na granie chociaż wiem ,ze to ślicznie brzmi jeszczed jak ktoś gra i śpiewa jednoczesnie :D
    pozdrawiam
    http://laura-lauurka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Rozdanie kosmetyczne u mnie! Zapraszam! :)

    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/2013/06/rozdanie-kosmetyczne.html

    OdpowiedzUsuń
  29. teraz wakacje i każdy ma więcej czasu na cokolwiek :)

    OdpowiedzUsuń
  30. GITARA <3 Zawsze chciałam nauczyć się grać, ale chyba muszę na poważnie zacząć o tym myśleć :)
    Zapraszam do mnie, sprzedaję ubrania, może znajdziesz coś dla siebie :)
    http://gozafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. NI zanudziłaś mnie. Nie można żałować rzeczy które dały nam choć odrobinę szczęścia, a ta szkoła dało ci dużo, dużo więcej.
    Chciałabym omieć grać na jakimkolwiek instrumencie, niestety kompletnie nie ogarniam nut i takich takich. Próbowałam się nauczyć, ale jakoś marnie mi to szło...Ciesz się że ty tyle potrafisz:)

    OdpowiedzUsuń
  32. chciałam się nauczyć grać na gitarze, aleeee nie to nie dla mnie ;d

    OdpowiedzUsuń
  33. Spontaniczne decyzje podobno są najlepsze. Twoja właśnie taka była. Pojawił się kryzys ale na szczęście się nie poddałaś i wiesz, że warto było ! ; )

    OdpowiedzUsuń
  34. Chętnie bym pomogła, jednak niestety jestem kompletną niezdarą jeśli chodzi o te sprawy. I dlatego też mój blog ma bardzo klasyczny wygląd. Jeśli znajdziesz kogoś do pomocy, proszę, daj mi znać, może uda mi się ubłagać tę osobę również o pomoc. ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. BEAUTIFUL PHOTO!!!
    Maybe we follow each other!?
    Let me know :)
    Greetings

    www.YulieKendra.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Musisz mieć faktycznie niesamowite wspomnienia ze szkoły muzycznej, to co napisałaś jest naprawdę interesujące :) Też kiedyś grałem na gitarze, ale zapał mi przeszedł i przerzuciłem się na taniec towarzyski i kino :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    www.filmowe-abecadlo.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  37. fajny blog:) Zachecam do odwiedzin mojego bloga www.fashionmee3.blogspot.com oraz obserwowania jezeli sie spodoba:))

    OdpowiedzUsuń
  38. Faktycznie, szkoda że przez cały czas nie przykładałaś się do nauki. Ale często jest tak, że nie doceniamy tego, co mamy. A wspomnienia już będziesz miała ze sobą na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ahhh ... miło by tak było zobaczyć swoje nazwisko pośród tylu chętnych i mieć gwarantowane to, że napewno się tam dostaniesz.
    Też jestem taka, że wszystko biorę sobie do serca i jak ktoś mi mówi, że napewno nie dam rady czegoś zrobić to potrafię zamnąć się w sobie na parę dni. (chodzi o 3 klase)
    Lepiej późno niż wcale (chodzi o 4 klase). Pamiętaj, że lepiej nauczyć się czegoś nawet na koniec roku niż wogóle się NIE UCZYĆ!

    Chciałabym być tobą :) Wierzę ci, że nigdy sie nie napiłaś, nie wziełaś papierosa. Mam nadzieję, że i ja taka będę. ♥
    Jesteś na prawdę cudowna <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajny post :)
    Ja też chodziłam do szkoły muzycznej, przez 6 lat i zapisałam się na skrzypce.
    Jako mała bardzo chciałam na nich grać. Szkołę muzyczną skończyłam w tamtym roku i czasem tęsknię za tym czasem, też miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciekawa historia ♥
    Ja dostałam gitarę na święta w tym roku. Od października w tajemnicy przed rodzicami w każdy czwartek chodziłam podglądać ludzi na kółku gitarowym. Teraz uczę się sama w domu, choć nie ukrywam, że sama chciałabym przeżyć przygodę ze szkołą muzyczną :) /Daria

    http://fotografiamojapasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękny wpis ❤

    OdpowiedzUsuń