wtorek, 30 lipca 2013

płyta! list!




Cześć! na początku chciałabym bardzo podziękować wam wszystkim za komentarze pod ostatnim postem, a szczególnie za dwa, które po przeczytaniu sprawiły mi radość :) Ostatnie dni mijają mi bardzo dobrze.. korzystając z pogody często jeździłam nad wodę, wróciłam do jazdy na rowerze po rocznej przerwie, nawet się opaliłam troszeczkę. Ale dzisiaj już temperatura nieco spadła, ale nie narzekam, taki dzień chłodniejszy też się przyda :)



A wczoraj przyszła do mnie płyta! płyta z Wołczyna! Nie miałam pojęcia na serio, że tak szybko przyjdzie, strasznie się ucieszyłam! Znajdują się na niej pliki audio, video i zdjęcia i jeszcze coś :) I do tego był jeszcze dołączona kartka z informacjami, "list" którym się z wami podzielę :)


 czytaj, nie wychodź jeszcze :)

Bóg jest i kocha Ciebie jak najlepszy Ojciec i najczulsza Matka. Jest naprawdę zakochany w Tobie! Szaleje za Tobą, tak wiele znaczysz dla Niego! Bóg umiłował Cię pierwszy miłością bezwarunkową i niezmienną. Bóg w swej odwiecznej miłości przewidział i zaplanował dla Ciebie głęboko sensowne i szczęśliwe życie już tu, na Ziemi. Dlaczego jednak często tego nie doświadczasz? Dlaczego, po prostu, nie przeżywasz tej Bożej miłości? Biblia daje odpowiedź na te pytania: "wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej" (Rz 3,23). Przez Grzech, który jest przyczyną wszelkiego zła na świecie i w życiu każdego człowieka, świadomie i dobrowolnie oddaliłeś się od Boga, utraciłeś życiodajną więź ze swoim Stwórcą i Ojcem. Twój grzech śmiertelny jawi się jako nieskończona przepaść, która oddziela Cię od Boga i powoduje zawinioną utratę życia wiecznego. Uznaj więc, że jesteś grzesznikiem potrzebującym zbawienia! Co powinienem uczynić? Odpowiedź jest jedna dla wszystkich: Uwierz w Pana Jezusa i nawróć się, a zbawisz siebie i swój dom. Uznaj swoje grzechy, żałuj za nie przed Bogiem i przyznaj się do nich przed kapłanem, abyś miał pewność, że zostały one odpuszczone i przez Boga zapomniane. W jakim celu? Abyś natychmiast otrzymał dar Ducha Świętego, który z biegiem czasu całkowicie uzdrowi Twoje życie, uczyni Cię w świecie ikoną Jezusa Chrystusa, napełni swoimi darami. To ON sprawi, że będziesz żył w pokoju z Bogiem, z innymi ludźmi i ze sobą samym. A zatem - przez Chrystusa masz znów dostęp do Ojca, do jego Królestwa wiecznego i do licznych błogosławieństw, jakie Bóg przygotował dla swoich Dzieci. Jezus Chrystus jest jedyną drogą prowadzącą do Ojca. On Zmartwychwstał i Żyje dziś!! On jest darmową Miłością Ojca niebieskiego. Jezus przyszedł na ziemię właśnie po to, abyś mógł się stać nowym stworzeniem, abyś się narodził na nowo i był wolny od przekleństwa grzechu i śmierci, abyś był napełniony Jego Duchem i aktywnie uczestniczył w życiu wspólnoty parafialnej. Jako nowo narodzony i napełniony Duchem Świętym nie jesteś w stanie realizować swego życia i chrześcijańskiego powołania w pojedynkę. Bóg zaprasza Cię do wspólnoty z sobą Samym, ale także z drugim człowiekiem, dlatego odpowiedzią na Jego zaproszenie niech będzie Twój udział w życiu  konkretnej wspólnoty chrześcijańskiej, która działa w Kościele, np. Twojej parafii.



Dziękuję każdemu za przeczytanie! :)

piątek, 26 lipca 2013

change the blog!!




Cześć! Miałam dodać post o "podsumowaniu" tegorocznego Wołczyna. Ale doszłam do wniosku, że nie będę tego robić jeszcze teraz. Zrobię to na koniec wakacji, wtedy już mam nadzieję dojdzie płyta ze zdjęciami, filmami, konferencjami, więc myślę, że wtedy będzie to miało większy sens, że będę mogła to dołączyć do posta, ubarwić to wszystko. Chociaż pewności nie mam kiedy przyjdzie płyta, jako to jeden z braci powiedział."zamówcie sobie płytę a ona przyjdzie do was w najmniej spodziewanym momencie....prawdopodobnie na Święta Bożego Narodzenia..." haha :) Ale powiem Wam, że bardzo chcę zrobić o tym posta, bardzo, tak dużo chciałabym o tym napisać, bo to dużo dla mnie znaczy :) Chciałabym Wam przedstawić, co to w ogóle za wydarzenie!



Ostatnio bardzo dużo myślałam o moim blogu. Prowadzę go już drugi rok chyba. A dopiero teraz zdałam sobie sprawę jak bardzo jest on dla mnie ważny, a praktycznie nie różni się niczym od innych. A chciałabym żeby to się zmieniło. Chciałabym, żeby był inny, wyjątkowy, mój! Ale żeby do tego dojść muszę zmienić "moje pisanie" Doszłam do wniosku, że takie posty w których piszę "o moich dniach" "co robię" nikogo szczególnie nie interesuje. (przynajmniej ja czasem mam takie wrażenie) A poza tym jest już dużo takich blogów. Przeważnie jest tak, że jest jedna bloggerka, która coś pisze z sensem a potem reszta lekko mówiąc "kopiuje" to, bo myśli, że osiągnie też taki sam cel, sukces jak tamta osoba.



Miałam wątpliwości jeszcze niedawno czy zmieniać coś? Pisać o czymś bardziej konkretnym? czy zostać przy tym co jest teraz. chciałabym pisać o czymś, co ma sens! co coś wnosi w czyjeś życie, a nie "co dziś jadłam na śniadanie" nigdy na moim blogu na pewno nie pojawi się jakaś "recenzja kosmetyków"  poza tym po co mam się wpieprzać w jakąś tematykę w której "nie siedzę" jest multum takich bloggerek które na prawdę robią to świetnie! Kurcze no chcę spróbować czegoś nowego, pisać o czymś innym, oryginalnym. W pewnym momencie nie byłam pewna czy w tym co robię, co piszę jestem wystarczająco dobra, i czy ma to jakiś sens, czy warto może coś zmieniać? Zaczęłam wierzyć w to, że jest źle i nigdy nie będę może kimś kogo polubią ludzie? że nigdy mój blog nie będzie "popularny" Ale zdałam sobie sprawę! że to najpierw ja muszę skupić się na samej siebie! muszę zatrzymać się na chwilę i pomyśleć. "Kim jestem?" i "o czym chcę pisać?" teraz wiem, że nie zależy mi na żadnej popularności, nie ma to dla mnie jakiegoś większego znaczenia, chcę po prostu pisać z sensem, coś nowego, a nie tylko w kółko powtarzające się motywy. Nie wiem czy mi to wyjdzie, ale się postaram. Wiem, że żeby dojść do tego muszę dać z siebie wszystko co tylko mogę, a nawet więcej!


Ciebie też zachęcam do tego żeby się zatrzymać na chwilę i zadać sobie też pytanie co tak na prawdę chcesz robić, o czym pisać! O wiele inaczej jest jeżeli pisze się coś od siebie, od serca a inaczej jak wchodzisz na kogoś bloga i wszystko odwzorowując...  Po co być kopią kogoś..i tak nie osiągniesz NIGDY tego co osiągnęła ta osoba, no po co? Lepiej skup się na tym kim jesteś ty! i bądź oryginalna, a uwierz mi że każdy to doceni..


i tutaj gratuluję wszystkim co to przeczytali!
Przybij piątkę! Dziękuję!



Na koniec pokażę Wam jeszcze jeden fajny filmik motywujący! 
Poświeć te 2 minuty i 44 sekundy!
Zobacz, nie wychodź jeszcze...








niedziela, 21 lipca 2013

powrót! jest radość!



Hej! w sobotę późnym popołudniem wróciłam z tygodniowego wyjazdu! Byłam na Wołczynie i jestem teraz mega naładowana pozytywną energią! te spotkanie było dla mnie ogromnym przeżyciem. Muszę zebrać wszystko co się tam działo (a działo się bardzo dużo!) i zrobię takiego większego posta, albo może i dwa z takim podsumowaniem.. Ale zajmę się tym po weekendzie.. haha czyli od jutra :-) Zamówiłam sobie płytę, na której będą wszystkie zdjęcia z tego spotkania, więc jak mi dojdzie to wam coś pokażę :) A na dzień dzisiejszy mogę wrzucić tylko jakieś zdjęcia z tel. :)



To na polu namiotowym, jak już byliśmy spakowani i czekaliśmy na autobus.
Byliśmy prawie ostatnimi osobami które stamtąd wyjeżdżały :-)





To jest amfiteatr. Miejsce "do tańca i różańca" To właśnie tutaj działo się całe wołczyńskie wydarzenie..




Zdjęcie podczas Nabożeństwa..


Modlitwa wieczorna...



A tu już powrót do domu! Obok mnie po prawej Justyna :-)



No, ale o koncertach jakie tam były, konferencje, o spotkaniach w grupach itp.. napiszę jak już wspomniałam wyżej w najbliższym czasie :-) Ten tydzień jaki tam spędziłam to najlepszy czas w moim życiu! Jest radość! Na koniec napiszę wam coś co mieliśmy w naszych notatnikach, które dostaliśmy...

Mój przyjacielu... Wiesz, że zawsze Jestem przy Tobie. Spacerujemy razem po wybrzeżu Twojego życia.
Zostawiamy na piasku ślady naszych stóp. Nigdy Cię nie opuszczę. Czasem na piasku widzisz tylko jeden ślad, może myślisz wtedy, że zostałeś sam. Musisz wiedzieć, że niosę Cię wtedy na rękach, byś nie cierpiał. Zawsze możesz na mnie liczyć, kocham Cię i nigdy nie opuszczę.
- Jezus.

piątek, 12 lipca 2013

wyjazd + szybkie zakupy!



Cześć, nie odzywałam się kilka dni, ale to tylko dlatego, że nie było mnie w domu :) Dopiero dzisiaj rano wróciłam :-) Spędziłam ten czas bardzo dobrze, odpoczęłam sobie troszkę i obejrzałam w końcu czwartą i piątą część wrong turn! Czyli droga bez powrotu! Oglądał ktoś z was ten film? a właściwie horror? Ale z drugiej strony nie wiem czy można to nazwać horrorem, to jest bardziej obrzydliwe niż straszne, no ale no..haha  Zastanawiam się czy polecić wam, ten film.. powiem tak, jeżeli macie słabą psychikę tak jak ja, i wszystko bierzecie do siebie to nie nie polecam, a jeżeli ktoś jest silny, i odbierze to jako "bajeczkę" to tak polecam jak najbardziej...A kolejnego dnia oglądałam the hills have eyes! Czyli wzgórza mają oczy! Obejrzałam tylko pierwszą część, ale chcę wiedzieć co dalej się stało, więc w najbliższym czasie muszę też obejrzeć drugą! ale muszę znaleźć osobę, która to ze mną obejrzy, bo sama nie chce, o nie za dużo stresu. W sumie wzgórza mają oczy, jest lepsze niż droga bez powrotu, bo to jest bardziej, no że tak pozwolę sobie powiedzieć "rzeczywiste" Mimo mojej słabej psychiki, oglądam horrory, chyba lubię się bać. Tak teraz pomyślicie, co za dziwny człowiek ze mnie, haha nie myślcie tak :) 




Dobra dosyć już tego zanudzania o horrorach! Od razu jak dzisiaj wróciłam, szybko się ogarnęłam i pojechałam z mamą na zakupy! Najwyższy już czas, bo w poniedziałek rano jedziemy na Wołczyn.. i musiałam sobie kupić plecak, karimatę, i śpiwór... Bo stare rzeczy są już albo "nie do użytku" albo nie wiem :/ Myślałam, że nic nie kupię a tu bum! Cieszę się, że za jednym razem kupiłam wszystko,  normalnie jak nie ja! Co się ze mną dzieje, haha... To to już mam z głowy, zostało jeszcze kilka drobiazgów dokupić...





poniedziałek, 8 lipca 2013

spacer po ogrodach - Goczałkowice!



Cześć! Wczoraj rano pojechałam z mamą na rowerach do Pszczyny do brata, skąd razem z nim i Anią pojechaliśmy do Goczałkowic zwiedzić ogrody. Tzw. "ogrody kapias" Może był tam ktoś z was??



Oprócz prześlicznych ogrodów jakie tak są, jest tam również centrum ogrodnicze roślin i artykułów przemysłowych jak i kapias cafe! Jest to bardzo ogromne! Znajduje się tam ogród ciszy, ogród angielski, ogród romantyczny, ogród japoński, ogród wiejski i pewnie jeszcze jakieś, tylko nazwy wypadły mi z głowy :) Ja należę do osób, które nie przepadają za fotografowaniem ogrodów, kwiatów itp.. albo po prostu nie umiem ich fotografować! może być i też tak, ale że już tam byłam, nie mogłam się oprzeć aparatowi! więc mam dla was kilka zdjęć, zapraszam do oglądania :)



labirynt, weszłam do niego z ciekawości, jakieś małe dzieci wchodziły i wychodziły,
więc doszłam do wniosku, że to będzie proste. haha myliłam się......








A tu miejsce gdzie można było sobie usiąść i trochę odpocząć przy fontannach, małych bo
małych ale fontannach, haha :) i możecie podziwiać jak się ślicznie garbię z radosną miną!


 A to były tarasy widokowe, z których można było patrzeć na ogrody z góry :-)



No i koniec wycieczki! Bierzemy rowery i wracamy do domu! W chwili obecnej już nie mogę patrzeć na rowery! mam go serdecznie dość. Tak licząc plus, minus to razem z mamą przejechałyśmy wczoraj ponad 50 kilometrów. No coś tak  około 60! dla kogoś kto często jeździ na rowerze, może i nawet codziennie może to być mało, ale dla mnie to na prawdę wielki wyczyn, bo już od roku nie jeździłam na rowerze, także jestem z siebie dumna, ale nie wiem kiedy kolejny raz wsiądę na rower, haha :) Jeżeli zainteresowałam was tymi ogrodami, a uważacie że moje zdjęcia są bezsensu, i chcielibyście zobaczyć więcej zapraszam was na ich stronę! :

czwartek, 4 lipca 2013

plans for the holidays!!!




Cześć, dziś postanowiłam że zrobię posta o moich planach na wakacje! Więc w kilku zdaniach przedstawię wam jak mniej więcej spędzę te dwa cudowne miesiące! :)


WOŁCZYN!
Już niedługo tam pojadę! Już w tamtym roku tak byłam i niewyobrażalne było by to dla mnie gdybym i w tym roku tam nie pojechała! jadę tam na 5 dni! od 15 do 20 lipca.. Już nie mogę się doczekać! Spotkanie ma wymiar ewangelizacyjny głoszenia Dobrej Nowiny o Bogu i podejmuje tematy na styku wiary i życia. Każdego roku mamy inny temat i hasło. Uwzględniają one treści, którymi żyje Kościół. I tak z racji Roku Wiary, tegoroczne Spotkanie odbywa się pod hasłem: „Włącz wiarę”. Na Wołczynie są tzw. spotkania w grupach, gdzie można poznać wspaniałych ludzi, i otworzyć się, porozmawiać...



 wieczorami zawsze odbywają się koncerty!



Oprócz tego są konferencje, na których poruszane są różne tematy! Jest czas na zabawę, ale jest i czas na to najważniejsze na spotkanie z Bogiem! i wiele wiele innych! Klimat Wołczyna tworzą sami uczestnicy.  Nie ma ludzi gorszych, ani lepszych, są tylko ludzie ważni! Namów znajomych, koleżanki, przyjaciół i przyjedź! Spotkajmy się!


Tutaj wklejam wam zwiastun spotkania :)
a o spotkaniu więcej przeczytać możesz tutaj!




Poza tym, chcę pojechać z rodzicami nad morze, albo w góry.. Nie ważne gdzie, ważne, że razem. I chcę spędzić dużo czasu z przyjaciółmi, koleżankami... jeździć nad wodę, na rowery, na wycieczki, chcę robić wszystko na co nie mam czasu kiedy jest szkoła! Chcę mieć dużo wspomnień z tych wakacji! Żeby pod koniec nie żałować, że czegoś nie zrobiłam. I w między czasie chcę uczyć się angielskiego, jak już wspomniałam trochę o tym w poprzednim poście. To by było chyba na tyle. Nie mam jakiś konkretnych planów, jak niektórzy, zaplanowane wszystko co do dnia. Lubię robić coś, wyjeżdżać gdzieś spontanicznie! To mnie cieszy! Tak więc życzę wam udanych, słonecznych, spędzonych z bliskimi osobami, radosnych  wakacji! A na koniec zostawiam wam kilka inspiracji z popularnej już strony weheartit!