wtorek, 25 lutego 2014

droga do rozwiązania problemu


Każdy ma problemy, takie codzienne z którymi daje sobie radę i takie poważniejsze z którymi zmaga się każdego dnia wstając rano i wieczorami zasypiając z nimi. Są też momenty w których już nie mamy siły by dalej je utrzymywać i brnąć z tym dalej. Ale czy można sobie z nimi poradzić? Aktualnie mam w życiu jakiś gorszy etap jeżeli mogę to tak nazwać, stąd też moja  nieobecność tutaj. Jest ciężko, są momenty kiedy nawet nie mam siły/ochoty wstać ale jest  dobrze i jestem szczęśliwa. Ktoś pomyśli, że jestem głupia, ale nauczyłam się, że trzeba brać od życia to co daje i doceniać to co się ma - mam już to w nawyku. Tak więc mimo tego, że cierpię i idę przez to wszystko nie wiedząc ile to jeszcze potrwa  nadal potrafię się uśmiechać.





Trzeba postawić sobie ten fakt, że problemy są nieodłącznym elementem naszego życia ale i mimo to, że cierpimy, jest nam ciężko, musimy je dźwigać i codziennie stawiać im czoła to one są piękne! zawsze coś nowego wnoszą w nasze życie, zmieniają nasze podejście, kształtują nasz charakter, ale to..dopiero uświadamiamy sobie kiedy mijają i kiedy znów jest dobrze. W chwili obecnej jestem zła na to co się teraz dzieje, ale staram się być cierpliwa, bo żadna burza nie trwa wiecznie i wiem, że kiedy się to wszystko skończy wyciągnę z tego odpowiednie wnioski. Takie podejście chyba przychodzi z wiekiem, kiedyś miałam do tego zupełnie inny stosunek. Długo szukałam odpowiedzi na to jak mam sobie radzić z problemami które napotykam i w końcu znalazłam odpowiedź. Jaką? Pierwszą najistotniejszą rzeczą jest to aby uświadomić sobie, że siła która będzie Ci potrzebna do rozwiązania problemu jest w Tobie! Już ją masz! Drugą ważną sprawą jest wiara, musisz ją rozwijać a dasz radę ze wszystkim, nic nie będzie na tyle silne żeby Cię pokonać. Powiem Ci, że jeżeli na prawdę odkryjesz w sobie wiarę i no po prostu będziesz ją miał pokonasz wszystkie trudności! Dlaczego w ogóle mówię o wierze? Czy ona na serio jest taka istotna? Powiem tak - od tego jak wierzysz, takie efekty osiągniesz w konkretnej sprawie, w danej sytuacji w życiu.




A teraz uwierz w siebie i uświadom sobie, że z każdego problemu można wyjść! Bądź spokojny i nie działaj impulsywnie, nie poddawaj się, nie załamuj. Ważne jest też  to żebyś nie szukał odpowiedzi na siłę jak usunąć problem.. Nie wybiegaj myślami na przód, nie twórz czarnych scenariuszy bądź dobrej myśli. Kiedy nie masz sił, proś o nie Boga, nie wiem jaka jest Twoja sytuacja w kwestii wiary, ale sprawą jasną jest, że wyjść z problemu łatwiej jest kiedy ma się obok siebie kogoś kto będzie nas chwytał za rękę kiedy będziemy spadać. Jeżeli za tą osobę, która ma Ci pomagać w tej drodze wybierzesz Boga możesz być pewny, że On cię nie podniesie kiedy upadniesz! On do tego w ogóle nie dopuści.Wszystko co robisz opieraj na nim, to się nigdy nie zawali. Współpracuj z Bogiem i bierz to co daje Ci życie, bo to daje Ci właśnie On, kiedy pojawi się problem nie załamuj rąk, tylko szukaj drogi aby to rozwiązać i zapamiętaj, że Jeżeli masz wiarę, nic nie będzie niemożliwe! A w życiu dostaniesz tyle na ile wierzysz.






32 komentarze:

  1. Jesteś bardzo silna!!!!! Wierze, że po tym gorszym okresie wyjdzie słońce! I to nie za sprawą wiosny, a za sprawą twojego humoru :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem tak niewiele jest nam potrzebne do rozwiazania problemu, ale nie potrafimy tego dostrzec.

    kajkams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy blog z chęcią zaobserwuję!
    Masz piękny kolor włosów.
    Zostawiam link jakbyś chciała wpaść
    http://dreamsareapartofthesoul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. pomogłaś mi tą notką bardzo! dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mądre słowa ! I fajne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Tobą, że nasze porażki w życiu czegoś nas uczą. Nie są one po nic. Wszystko wyjdzie nam na dobre i staniemy się mocniejsi. Mam nadzieje, że wszystko Ci się ułoży pomyślnie:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. jak mi brakowała Twojego bloga! ale wchodzę na niego po tygodniowej przerwie i jak zawsze zostaje mile zaskoczona i tematyką i kreatywnością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie życzę Ci żebyś z tego gorszego etapu wyciągnęła jak najwięcej nauki i plusów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy post :) Śliczne zdjęcia ;)

    http://daaria-daaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mądry post, oprawiony w genialne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze po burzy wychodzi słońce i tego trzeba się trzymać! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczne zdjęcia i piękne macie włosy ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  13. co za włoooosy!?!!?? piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A to by było fajnie gdyby wszyscy byli idealni. Ludzkość zna właściwe rozwiązanie na każdy problem: od problemu w co się ubrać ( przygotuj sobie ciuchy wcześniej, kiedy będziesz miała czas!) przez problemy w pracy (nie stresuj się, porozmawiaj z szefem,) aż do problemów małżeńskich (porozmawiajcie spokojnie, wytłumaczcie sobie wszystko). Jedynym problemem jest fakt że my z tej całej wiedzy po prostu nie korzystamy, względnie korzystamy częściowo: np. poważna bizneswomen która dba o wizerunek przygotowuje sobie strój zaraz po kupieniu i wiesza gotową stylizację na wieszak. Potem tylko zdjąć którą chcesz i gotowe. Ale ze stresem w pracy radzi sobie za pomocą narkotyków, a z mężem rozwiodła się wiele lat temu. Jak to wytłumaczyć? Czemu wybrała z poradnika życia akurat tą część? Bo nie radzi sobie w kontaktach z ludźmi. Jest sztywna, pełna barier z których nie może się wyrwać, wciąż wydaje jej się że wszystko robi źle.
    To jak radzimy sobie z problemami zależy od naszego charakteru, śmiałości i od tego jakie uczucia odczuwamy najmocniej. Ty np. jesteś pewna siebie i czujesz się silna. Ja bujam w chmurach i pozwalam kłopotom by dojrzewały spokojnie na ziemi. Jak kiedyś zejdę to je może posprzątam. Ktoś inny momentalnie się załamuje, bo jest perfekcjonalistą i kłopot jest dla niego jak czarna smuga na białej ścianie. Nie możemy ich wszystkich traktować tak samo, uogólniać stwierdzeniem że z kłopotami trzeba sobie radzić. Przepis zna każdy.


    Rozumiem że każdy komentarz to reklama, ale kurde, ludzie, reklamujcie się jakoś ładniej! Za niektóre z powyższych komentarzy bym się na Twoim miejscu obraziła, serio.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasem też coś zaczyna się w życiu psuć, gdy nie chce się posłuchać Boga. A On może np. pragnąć, byśmy zrobili kolejny krok w jakimś kierunku. Niestety, człowiek nie lubi zmian, a częściej się ich po prostu boi. Dlatego zagłusza w sobie to wołanie. Wsłuchaj się w ten głos, Alu;).

    OdpowiedzUsuń
  16. it's brilliant!
    hallo from Ukraine!))

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam na blog
    ....ANGIELSKI na SKRÓTY ...
    Może , akurat jakieś informacje się przydadzą...

    Jesteś piękna i młoda, postaw na wiosnę :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. hej!:) mam na imię Sandra :3 Chciałam tylko napisac, że jesteś cudowną osobą, mega ciepłą, pozytywnie nastawioną do życia dziewczyną, która tak silnie wierzy i ufa Bogu..to jest niesamowite, oddałaś całkowicie się Panu Bogu, bardzo Cię podziwiam, sama dąże do tego by oddać się w Jego ręce i móc tak wierzyć jak wierzysz Ty! pomału rozumiem po co tak na prawdę jest wiara i zaufanie w Boga, zrozumiałam to dzięki Tobie i dzięki tym, że kilka dni temu poszłam na drogę krzyżową, tam całkowicie odizolowałam się od rzeczywistości, która mnie przytłacza, skupiłam się tylko na tym, że teraz jest ta chwila w ktorej myśle tylko o nim, pomogło, wychodząc z kościoła, byłam spełniona, byłam taka szczęśliwa, że przeżyłam tą drogę krzyżową z takim skupieniem..Kiedyś często chodząc do kościoła nie rozumiałam po co tam chodzę, wierzyłam w Boga, ale chyba tak na prawdę nie do końca..nie rozumiałam po co, wydawało mi się to niepotrzebne, ale chodziłam, by chodzić, chyba tak samo jak Ty kilka lat temu(pisałaś kiedyś o tym) lecz kilka dni temu uświadomiłam sobie tak na prawdę po co mi ta wiara, po co mi wiara w Pana Boga, uświadomiłam sobie jak Pan Jezus cierpiał za nasze grzechy, ile on wycierpiał, ile męki i zła zaznał.. mogłabym tak pisac i pisać, ale powiem, ze jesteś cudowna, gdybym miała okazję z Tobą popisać, pogadać, byłoby mi bardzo miło, na prawdę i nie pisze tego tak oo, tylko dlatego, że musiałam, bo chciałam żebys wiedziała, że przyczyniłaś się do tego, że pomału już ufam Bogu i wierze w niego, wiem, że jeszcze długa droga przede mną, żeby tak na prawde mu zaufać i w stu procentach oddać siebie, wiem, ale wytrwam, dam rade..Pozdrawiam pięknie! buziak! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam ten komentarz z łzami w oczach i bardzo Ci dziękuję Sandra. Miło mi, że tak o mnie sądzisz i chętnie z Tobą popiszę, napisz na e-maila.. gdziekolwiek! :*
      Skoro piszesz tak do znaczy, że dojrzałaś do wiary i życzę Ci żebyś w tym trwała, w tej relacji z Bogiem jak najdłużej na zawsze!

      Usuń
  19. Bardzo motywujący tekst! Czytałaś "Rozmowy z Bogiem"? :) Tak mi się skojarzyły niektóre Twoje myśli z tą książką. :D
    Najbardziej spodobało mi się apelowanie o spokój i "bycie dobrej myśli" - to takie proste i trudne zarazem. :D
    Ogólnie - podoba mi się post i dołączam z radością i spokojem do obserwatorów :)
    dziobnij NIKO

    OdpowiedzUsuń
  20. jejku, tak bardzo się z tobą zgadzam...też przechodzę teraz ten gorszy okres w życiu, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  21. zgadzam się każdy ma gorszy etap i lepszy :)

    endrie

    OdpowiedzUsuń
  22. Zmotywołałaś mnie że trzeba radzic sobie z problemami!
    Dziękuje za ten post :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Super blog. Ciekawe posty.

    Zapraszam do nas to nasze początki ale mamy nadzieje że pomożecie nam aktywnie prowadzić tego bloga:
    www.kirs-zegarki.blogspot.com

    Obserwujemy? :) Zapraszam :)

    Dodam, że sprzedajemy zegarki i biżuterię.
    Znajdziesz nas na:
    www.sklepkirs.na.allegro.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Macie piękne długasierne włosy :D
    może wspólna informacja? poinformuj mnie:)
    ppinkmustache.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Szacunek i podziw dla Ciebie ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. To co piszesz jest takie motywujące, masz naprawdę pozytywne podejście do życia, widać, że się nie poddajesz.
    Dziękuję!


    http://amelkakrasnicka67.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej Kochana co u Ciebie? :*
    ja zmieniłam bloga i jestem teraz tutaj, stęskniłam się za pisaniem :)

    OdpowiedzUsuń