czwartek, 24 lipca 2014

małe świadectwo :)



Hej!  Myślałam, że dziś ostatecznie zakończę poszukiwania co do pracy, ale niestety się nie udało, ale nie poddaję się i mam jeszcze jedną opcję, ale tym razem działam sama! Nie przedłużając przechodzę do tematu postu i zapraszam do czytania :)




Długo zastanawiałam się czy się czymś z Wami podzielić. Ale zdałam sobie sprawę, że bardzo lubię słuchać świadectw innych ludzi, że to bardzo buduje. W czwartek na Wołczynie właśnie poszłam do Kościoła na modlitwę wstawienniczą. Polega to na tym, że dwie lub więcej osób modli się za Ciebie. Weszlam do Kościoła i po lewej stronie siedziały osoby, które właśnie czekały na taką modlitwę. Trafiłam w ręcej trzech kobiet, nie będę mówić o co prosiłam żeby się modlily dla mnie, jest to osobiste i zostawię to dla siebie. Nie wiem ile to trwało,ale czułam się taka bezpieczna i coś we mnie pękło, łzy po policzkach leciały mi a ja nie potrafiłam tego pochamować. Czułam takie ciepło po prostu. Po wszystkim jedna z pań powiedziała do mnie słowa, które mnie zmurowały. Powiedziała, że czuje, że Bóg jest ze mną mimo, że czasem tego nie czuje i prowadzi mnie. Zapłakana wróciłam do ławki i zaczęłam się modlić. Najpierw podziękowałam Bogu za wszystko co dobrego zdziałał w moim życiu, a jeszcze bardziej za to przez co cierpiałam. Klęczałam i poczułam się taka mała w stusunku do Niego. Uświadomiłam sobie, że sama nie dam rady iść z tym całym syfem ktory gromadziłam przez cały czas i właśnie tam to wszystko zrzuciłam. Ciągle w moje głowie były słowa piosenki "Oddaję Ci życie swe, Ty Panie wiesz jakie jest. Za wszystko przepraszam Cię, co było grzechem i złem" Potem modliłam się cały czas o moich bliskich, szczególnie o moją rodzinę. Spojrzałam na zegarek i byłam w szoku. Nie wiedziałam, że Kościół to taki wehikuł czasu hehe. Myślałam, że jestem tam z 5 minut, a tu już przeszło godzina, półtorej.. Wychodząc z kościoła przeżegnałam się i wzięłam tak odruchowo jakąś ulotkę. Dopiero potem oglądając ją zobaczylam co na niej pisze. Była na niej modlitwa o rodzinę. Schowałam ją sobie i codziennie tą modlitwą się modlę i proszę Boga o moją rodzinę. Wróciłam potem na teren spotkania i właśnie kończył się koncert TGD (trzecia godzina dnia) i rozpoczęło się nabożeństwo "Księga Życia" każdy z nas dostał świecę i podchodziliśmy do Kapłana mówiąc do niego słowa "Wyznaję Jezusa Chrystusa jako mego Pana i Zbawiciela" A w między czasie schola śpiewała dokładnie tą pieśń co ja w Kościele. "Oddaje Cię życie swe, Ty Panie wiesz jakie jest....." Po prostu kontynuowałam modlitwę którą zaczęłam w Kościele. Po wyznani tych słów, pokolei każdy wpisywał swoje imię i nazwisko do Księgi Życia. Na końcu zamaczając dłoń w wodzie świeconej i wykonując znak krzyża. Ten dzień, 17 lipca na pewno będzie dla mnie wyjątkowym dniem. Dniem doświadczenia obecności Boga.







26 komentarzy:

  1. Mam nadzieje że Bóg wysłucha twoje modlitwy:) Powodzenia z pracą i wytrwałości w szukaniu! Ja pracuje u taty o tyle mam ulatwione zadanie, gorzej z dyscypliną i presją jaką wywołuje.

    xx
    ankagrzanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie,że mogłaś doświadczyć czegoś takiego. Lubię Twój blog za wszystko co tu piszesz. Podoba mi się,że nie chwalisz się tylko nową koszulką, ale wnosisz tu całe swoje serce. Piszesz o ważnych, dość osobistych rzeczach. Po każdej wizycie mam poczucie,że warto było poświęcić te kilka minut na przeczytanie tego wszystkiego i,że coś się we mnie zmienia z każdym zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale chciałabym coś takiego przeżyć. W niedzielę jadę z mamą, ciocią, wujkiem i kuzynką do Częstochowy i chciałabym żeby nastąpił jakiś przełom we mnie. Liczę na to ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja przeżyłam kilka modlitw wstawienniczych, o napełnienie Duchem Świętym i to było coś cudownego, czułam Jego obecność :)
    uwielbiam piosenki TGD :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja najbardziej lubię piosenkę "Uratowani" ;p

      Usuń
  5. Pięknie napisałaś to wszystko. Chyba zbyt pięknie jak dla mnie, bo uroniłam kilka łez przed monitorem. Naprawdę się cieszę, że dokonał się w Tobie taki przełom. Gorąco wierzę, że wszelkie Twoje prośby się wypełnią. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy na takiej modlitwie wstawienniczej nie byłam,nawet nie słyszałam o takim czymś..;x

    OdpowiedzUsuń
  7. powodzenia w znalezieniu pracy!

    ps. a u mnie? klasycznie i modnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się bardzo, że natrafiłam na twojego bloga! Jesteś niesamowita : ) Na pewno będę tutaj częstym gościem. Podziwiam w tobie tę niezachwianą wiarę w Boga tym bardziej, że ja sama często oddalam się od Niego, a wielu młodych ludzi, w wieku kilkunastu lat, coraz częściej nie zaprząta sobie nim głowy. Jestem ciekawa w jaki sposób czerpiesz tę niezwykła wiarę w Boga i siłę, która nie pozwala ci od Niego odejść. Widzę, że wkładasz wile pracy i pozytywnej energii w prowadzenie bloga : )
    Ps. Masz śliczne włosy i w ogóle wyglądasz ślicznie na tych zdjęciach!♥

    http://ankaszostakowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wcześniej nie przywiązywałam wagi do swojej wiary, chodziłam do koscioła co niedzielę, fakt, ale nie modliłam się, byłam żeby być. Niedawno coś się we mnie przełamało i też doszłam do wniosku, że jednak bez Boga w wielu rzeczach nie jesteśmy sobie w stanie sami poradzić. Śliczne zdjęcia.

    Obserwuję | http://charlotteea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny post i bardzo ładne zdjęcia! To musiało być naprawdę cudowne przeżycie doświadczyć czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie wyglądasz, balonik dodaje uroku !!:D
    www.largeluggage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm nigdy wcześniej nie słyszałam o takiej modlitwie i mimo, że z chodzeniem do kościoła mam niewiele wspólnego, to chętnie poszłabym na taką modlitwę.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja od dłuższego czasu coraz większą wagę przypisuję modlitwię, a modlę się często i faktem jest to że im bardziej się modlisz tym więcej rozumiesz, cały świat otoczenie a przede wszystkim w piękny sposób pielęgnujesz swoją wiare :)

    + Obserwuje( avatar z czerwonym serduszkiem) miło by było gdybyś chociaż do mnie zajrzała :)
    http://a-little-about-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne zdjęcia! :)
    Podczas rekolekcji do bierzmowania mieliśmy podobną modlitwę ( chociaż nie wiem czy to dokładnie ta ), że jedna osoba kładła dłoń na jednym moim ramieniu, druga na drugim podczas gdy ja klęczałam i również w intencji którą im przedstawialiśmy. Intencja została wysłuchana i jestem Bogu naprawdę wdzięczna :)
    Zapraszam do mnie, recenzja regenerum do rzęs :) // http://pretty-amazement.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem u Ciebie pierwszy raz. Moje pierwsze wrażenie? Jeju, jaka śliczna dziewczyna! Masz piękne włosy, bardzo zadbane.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy post . I mowię to na prawdę
    Ja ogólnie nie wierze w kościół dlatego tam nie chodzę ale w Boga wierzę :)
    A taka modlitwa to nawet fajna rzecz
    http://teenluxy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam czytać Twoje posty są niesamowite! To w jaki sposób je piszesz, po prostu czytam je z lekkością :)
    Zdjęcia bardzo mi się spodobały! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też szukam pracy.
    Jeśli chodzi o wiarę, to ja mam takie mieszane zdanie, z jednej strony wierzę, ale jednak mam jakieś wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak lekko czyta się Twoje posty, to co piszesz jest niesamowite, sama chciałabym miec tyle wiary w Boga co Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. very beautiful<3
    Maybe want follow each other? if yes, just follow me and i follow you back :)
    http://fashionsecrets-oksana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. To bardzo dobrze, że jeszcze są młodzi ludzie, którzy odważnie wyznają swoją wiarę i nie kryją się z tym. Myślę, że zachowałaś się jak wzorowy katolik i Pan Bóg wysłucha Twoje prośby. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. śpiewałam w scholi, chodziłam na oazę, poszłam do liceum salezjańskiego... to wszystko było cudowne. czułam się wspaniale w tym czasie, jednak coś się stało, że odeszłam od tego wszystkiego, nie potrafię do tego wrócić. ciesze się, że Ty masz w sobie tyle siły i wiary, która Cię przepełnia. Mam nadzieję, że do mnie tez powróci. Potrzebuję czasu... tak myślę. Będe tu do Ciebie zaglądać, bo być może to jakiś znak, że trafiłam właśnie tutaj przypadkiem.

    A odbiegając od tematu głównego, chcę Ci powiedzieć że jesteś śliczna i masz przepiękne włosy ;)
    Dodaję do obserwowanych i liczę na to, że wróci do mnie to, co było kiedyś ... bo brakuje mi takiej wiary jak w Tobie jest.

    OdpowiedzUsuń