wtorek, 3 listopada 2015

fałszywe social media?

Instagram, snapchat czy może tumblr? Musisz posiadać konto chociaż na jednym z wymienionych wyżej portali! Bo to modne! Bo jeżeli się nie ma to nie ma o czym pogadać z innymi! Bo trzeba wiedzieć co znajomy je na śniadanie, co robi w szkole, po szkole, w czasie wolnym! Bo trzeba być na bieżąco! Musisz oglądać jak ktoś żyje, obserwować co robi!  Musisz wiedzieć jak Twój znajomy spędził weekend, o albo najlepsze, że w tym momencie właśnie ktoś wstawił zdjęcie na snapchat'a że jest godzina 3 w nocy i jest taki mocny, że jeszcze nie śpi! Dzisiaj przeglądając Internet trafiłam na artykuł o dziewczynie, która jak wyczytałam jest modelką, miała miliony ludzi, którzy obserwowali ją w Internecie, którzy obserwowali ją na różnych social mediach. Dlaczego "skasowała" swoje konta? Przecież miała tyle lajków! Tyle subskrypcji! Nie mów, że o tym nie marzysz? POPULARNOŚĆ! Ile razy jest tak, że przeglądasz kogoś profil, oglądasz te wspaniałe zdjęcia, które są wręcz idealne! i myślisz sobie "ale jej zazdroszczę" "musi mieć idealne życie" "ja nie mam tego co ona" Wiesz czym się różnicie? Tylko tym, że ta osoba prawdopodobnie kreuje swój wizerunek, pokazuje coś czego tak na prawdę nie ma, albo zbyt idealizuje. Więc jak jest w rzeczywistości?


Ta osoba prawdopodobnie na co dzień siedzi w szarym, zwykłym dresie, bez makijażu, w rozwalonych włosach. Zdjęcia są tylko "iluzją" do prawdziwego życia. Pokazujemy na nich najlepszy obraz, albo przynajmniej staramy się to zrobić. Tak do końca nie pokazujemy siebie prawdziwych. Czytając ten artykuł zdałam sobie sprawę, że wiele w tym prawdy. I nie ukrywam, że gdzieś pośród tych osób znajduję się także i ja! Prowadzę Instagram no i mam snapchat'a ! Nie podchodzę do tego może zbyt poważnie, nie zależy mi na estetyce, pasującej kolorystyce na profilu, ale przyznam się, że gdzieś to wszystko mnie przenikło. Na co dzień nie wyglądam tak jak na instagramowych zdjęciach. Nie ma co się czarować, ty też przecież nie! Wzorujemy się na innych osobach, które zaszły dalej niż my, naśladujemy, staramy się dorównać, pokazać coś równie dobrego, coś co może nie do końca jest prawdziwe! Ważne tylko, żeby ująć to ładnie na zdjęciu, żeby tylko ładnie wyglądało. Każdy poniekąd jest wzrokowcem. Ładne zdjęcie przyciąga wzrok. Ale gdzie w tym wszystkim jest linia której nie można zerwać? Co zrobić, żeby za jakiś czas nie mieć problemu z określeniem własnej tożsamości? Jak nie zerwać tej granicy, żeby nie zmęczyć się tworzeniem idealnego siebie? Z czasem może przyjść trudność z odpowiedzeniem sobie na pytanie "Kim właściwie jestem". No więc do czego to wszystko dąży? Odpowiedź zostawiam Wam.









31 komentarzy:

  1. świetny look:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz bardzo dojrzałe spojrzenie na ten świat ;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, również pozdrawiam ;-)

      Usuń
  3. śmieszy mnie zawsze jak te wszystkie giwazdy mowia ze pokazuja swoje prawdziwe zycie na snapie. Zawsze je pokazuja jak maja dobry dzien, albo gdzies wychodza, kupuja...moze i po czesci pokazuja to zycie, ale co to za zycie gdzie 3/4 dnia spędza sie z komorka?/K

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie właśnie zastanawiało, jak np. Maffashion dodaje tyle snapow dziennie, ten telefon jej się do ręki przykleja? Mnie po 30 minutach boli już reka...;)

    OdpowiedzUsuń
  5. no właśnie.. zgadzam się z Toba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże, jak cudownie napisane. Dużo jest racji w tym co napisałaś, no bo kiedyś nie jedna z nas zagalopuje się za daleko w pogoni za pseudo :sławą:. Jednak później już może być za późno się cofnąć.

    ZAPRASZAM NA ROZDANIE KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. taki wlasnie jest swiat...
    pink--place.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, widziałem Twój post już wczoraj. Musze przyznać, że ciekawa zbieżność w czasie. Przyznać również muszę, że chyba lepiej opisałaś ten problem niż ja :D /M

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepięknie i jakie śliczne masz włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja akurat jestem osobą, która nie ma żadnej z tych 3 portali i bardzo się z tego cieszę :D

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam Instagram, ale podchodzę do niego z umiarem. Lubię tę aplikację, ponieważ mogę pokazać innym fotografie, które wykonuję, ale oczywiście nie fotografuję jedzenia czy tyle co kupionego ciuszka. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie coś z w tym jest. Zdjęcia niektórych osób na instagramie potrafią tak naprawdę pokazywać zupełnie inną osobę niżw rzeczywistości, dlatego ja do takich portali podchodzę z dystansem :)

    www.HELLO-WONDERFUL.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Amazing post and thank you so much for all your support!!

    MyLyfeMyStory

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawy post <3
    + ślicznie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  15. No cóż społeczeństwo nie może się teraz obyć bez tych portali, ale idealizowanie zwykłych ludzi jest bezsensu, jesteśmy takie same jak dziewczyny które mają po kilka tysięcy obserwatorów, ale jak jakaś osoba się komuś spodoba to ciągnie druga a potem robią się fejmy :)

    Pozdrawiam,
    LIFE PLAN BY KLAUDIA

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz dużo racji w tym co piszesz , sama prowadzę instargram i wiem dokładnie o co się rozchodzi. To wszystko powoduje dziki pęd, moim zdaniem ludzie trochę tracą kontrolę i nie raz myślą tylko o tym jak zdobyć lajki itd. Siedzą cały dzień w telefonie czy przy komputerze zamiast normalnie żyć !

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze? Dla mnie ten post jest o niczym, temat podjęty zgodnie z obecną falą zainteresowania wywołanego działaniem Esseny O'Neill ( autorka nawet nie zadała sobie trudu dokładnego poznania faktów ). Tak jak akcja Esseny, która pod osłoną odcinania się od social media promuje i zbiera pieniądze na stronę swojej firmy, ten post jest pseudopsychologicznym rozważaniem nad aktualnie poczytnym tematem. Pewnie, że w domu jesteśmy inni, ale czy na spotkanie z ludźmi się nie ulepszamy? Social media to właśnie takie spotkanie z ludźmi . Teraz proszę spokojnie mnie hejtować :) P.S Dla autorki brawo za przedsiębiorczość, minus za nieprzygotowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za wyrażenie własnego zdania :-)

      Usuń
    2. :) Jak wspaniale, że istnieją jeszcze ludzie, którzy szanują odmienne zdanie. Wielki plis dla Ciebie za podejście, które obecnie niestety wymiera :( Pozdrowienia

      Usuń
  18. Przepiękne włoski, wyglądasz bosko. Ahh, teraz liczy się sława :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Obiło mi się o uszy coś o tej sprawie, ale nie zagłębialam się w nią. Nie znam za bardzo tych sław internetu, bo sama obserwuje zaledwie garstke ludzi na snapchacie czy Instagramie, gdzie sama nie jestem zbyt aktywna. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety wszystko jest teraz takie udawane, tylko po to ,żeby być tym "fejmem". Szkoda ludzi i ich czasu i tak prędzej czy później się to wyda.

    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że wszystko jest fajnie, gdy nie przekroczy się tej granicy. Gwiazdy dodają tylko perfekcyjne zdjęcia, po wielu korektach, często spędzają wiele godzin, co dla mnie jest kompletnie bez sensu. Chociaż coraz częściej słyszy się o tym, jak ludzie biorą to na poważnie, gdy zaczynają liczyć się "lajki" a nie rodzina, czy przyjaciele.

    OdpowiedzUsuń
  22. Również czytałam ten artykuł i myślę, że skoro dziewczyna przez tyle lat czuła się z tym źle to bardzo dobrze, że postąpiła tak jak postąpiła. Mimo wszystko przez taki okres zebrała na pewno wiele korzyści więc może kiedyś zatęsknić za tym wszystkim co robiła. :)

    Ps. Świetny sweterek! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze jakoś rozumiem zazdrość o "idealne życie", ale najbardziej bawi mnie kiedy ktoś komuś zazdrości lajków :')

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ładnie wylądasz ;)
    super włosy !
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Zmieniły się teraz czasy. Czy zauważyłaś, że z sąsiadami rzadko się teraz rozmawia? Czasem ludzie mieszkają w jednym bloku, w jednej klatce i się nie znają, a gdy się widzą, nie rozmawiają ze sobą. Kiedyś nie tylko ze sobą rozmawialiśmy, ale i wpadaliśmy do siebie pożyczyć cukier, jajka, itp. Teraz panuje przekonanie, że bez wcześniejszego zadzwonienia do tej osoby nie można tak po prostu wpaść do niej i coś chcieć pożyczyć. Mam koleżankę, przez pewien czas mieszkała naprzeciwko z babcią. Kiedy wracałam z pracy, spotykałam ją na klatce i pytałam, czy się spotkamy i pogadamy, a ona mi na to, że będzie wieczorem na gg. Paradoks naszych czasów polega na tym, że pozostajemy sami w mieszkaniach, czujemy się samotni, ale z innymi wolimy rozmawiać przez komunikatory i portale społecznościowe. Powoli zanikają wspólne wyjścia do kina, na imprezę, do kawiarni. Wszyscy gdzieś biegniemy, nie zatrzymujemy się, dopóki nie zatrzyma nas choroba, albo śmierć. To jak bardzo chronimy swoją prywatność też jest dziwne. 2 lata temu spotkałam koleżankę, sąsiadkę, koło bloku, akurat spacerowała z psem, pytam "Co tam u ciebie słychać?" - "OK" - to wszystko, co powiedziała. A w zeszłym roku umarła na raka. Podobno cierpiała przez 2 lata. Widzimy się prawie codziennie, czasem mieszkamy obok siebie, a nic o sobie nie wiemy - takie czasy.

    OdpowiedzUsuń