poniedziałek, 13 czerwca 2016

Coś się kończy i coś się zaczyna

Hej! Jak ciężko jest napisać jakieś mądre słowo po tak długiej przerwie. No dobra.. bywały dłuższe, ale obiecałam sobie, że czas przed maturą wykorzystam na ostatnią naukę i powtórki. I tak też zrobiłam. Było ciężko. Było Strasznie. Dużo stresu. Co jak się potem okazało nic tego nie było warte, a nawet wręcz przeciwnie. Było zabawnie, szczególnie na maturach ustnych. I może dlatego, że podeszliśmy do tego tak pozytywnie udało nam się je zdać całą 12stką! Czyli cała klasą.  Matury już na szczęście za mną, za NAMI maturzystami! Teraz czekamy na wyniki, jestem dobrej myśli. Świadectwo ukończenia szkoły już mam. Ten etap uważam za zamknięty. Coś się kończy coś zaczyna. Jeszcze do końca trudno mi stwierdzić co się teraz zaczęło, albo może co się dopiero zacznie? Na razie nie zmieniło się nic poza tym, że mogę spać spokojnie do godziny 10, nie muszę martwić się, że zaśpię na busa do szkoły, że nie muszę się uczyć, przejmować czy mogę zgłosić jeszcze nieprzygotowanie z matmy.. Tak długo się na to czekało, a teraz nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Cały czas szło się jedną drogą, w jedna stronę. Szkoła. Rok za rokiem. Ta droga się skończyła i teraz jest tych dróg nieskończenie wiele i można wejść na którą się tylko chce. Można robić wszystko. Teraz wybór tylko mój. Jedną ważną, nawet może trochę trudną decyzję już podjęłam i niedługo czeka mnie dość długi wyjazd, ale o tym może wspomnę nieco później, kiedy wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. Jak to się mówi.. lepiej nie zapeszać! Tym co są obecne w takiej samej sytuacji jak ja, życzę dobrych decyzji, dobrych wyborów i jak najwięcej spontaniczności!